data: 26.07 - 31.07.2016

Szpital Domowy


IDEA

Chrześcijanie mają być duszą świata. Chcemy brać odpowiedzialność za miejsca, w których żyjemy, wzrastamy, modlimy się i pracujemy. Kraków jest naszym miastem i bardzo nam zależy na jego dobru. Zaniepokojeni obniżaniem się moralnych standardów i publicznym nakłanianiem do zła podejmujemy więc modlitwę: za miasto i za siebie nawzajem.

Nie jesteśmy pierwsi. Od pewnego czasu o czystość moralną miasta modlą się młodzi z Ruchu Czystych Serc i wspólnoty Wybieram Czystość. Szpital Domowy dołącza do nich jako inicjatywa całkowicie oddolna, zrodzona z pomysłu studentów z duszpasterstw akademickich, którzy postanowili połączyć w modlitwie wszystkie ruchy i środowiska. Od początku młodzi otrzymali wielkie wsparcie Księdza Kardynała Stanisława Dziwisza.

DLACZEGO SZPITAL DOMOWY

Z początkiem roku akademickiego 2014/2015 studenci zaczęli planować nowe dzieło. Chodziło o znalezienie najlepszego miejsca i czasu oraz sposobu modlitwy, która zjednoczyłaby poszczególne duszpasterstwa i wspólnoty.
Zdecydowaliśmy, że - jak prosi o to papież Franciszek - chcemy stanąć na pierwszej linii frontu. Stąd kościół św. Wojciecha, świątynia niewielka, ale stojąca dokładnie w sercu miasta, tam, gdzie toczy się jego życie. Patron, pierwszy polski męczennik, przypomina zarówno o potrzebie wierności Bogu i Jego wezwaniom, jak i o zbliżającym się ważnym dla naszego Kościoła wydarzeniu: 1050. rocznicy Chrztu Polski.
Modlitwę zaplanowaliśmy na godziny wieczorne, tak by jak najwięcej z nas mogło przybyć. Pozostała jeszcze nazwa i tu, z pomocą, przyszła nam historia i nowy sługa Boży: ks. Piotr Skarga.

"(...) jest szpital domowy, w którym się zamykają wedle Pisma Świętego wdowy, sieroty, przychodnie, i rozmaici ubodzy a niedostateczni, rozmaitemi nędzami i przygodami utrapieni, i od Pana Boga nawiedzeni, jako ubóstwem, głodem, niemocą, ułomnością członków, ogniem, utratą, więzieniem, długami, niewolą, krzywdami, potwarzą, prawowaniem, lichwami, i innemi doległościami, domowemi; którzy żebrać się wstydzą, abo nie mogą, po uliczach nie leżą, o nich i o ich nędzy rzadki wie, abo nikt nie wie, pomocy żadnej nie mają, jedno od Pana Boga, abo od tych, którzy im za Boga, jako naśladowcy Boży, stoją; których nędze większe daleko być mogą i są, niżeli tych, co leżą w szpitalu i po ulicach, i żebraniną żyją." (Piotra Skargi Kazania i pisma co najprzedniejsze, O Miłosierdziu).

Nasza modlitwa wynika z troski. Grzech poniża i wyrządza krzywdę, jest bezprawiem. Tylko sam Bóg może uleczyć niektóre rany. On dźwiga z każdego poniżenia i oczyszcza z wszelkiego brudu! Dzisiaj, kiedy w centrum miasta tak wiele jest nocnych klubów i miejsc rozpusty, kiedy brak wstydu w namawianiu do rozwiązłości, chcemy razem wołać, by Pan uzdrowił i uleczył to, co jest raną Krakowa, co niweczy Boży zamysł wobec nas i tego miejsca. Jak wiele osób, zatrudnionych w podobnych miejscach, wikła się w nieczystość i pozostaje w niewoli! Jak wielu spośród naszych bliskich, członków rodzin czy znajomych – uwikłało się w grzechy i nie są w stanie samodzielnie wrócić do zdrowia! My także potrzebujemy nawrócenia! Dlatego potrzebne nam miejsce wspólnego wołania o pomoc.

"Wizytuj, najdziesz dom taki, w którym zostaje wdowa z parą abo ze dwiema dorosłych urodziwych córek; niemasz ich czem odziać, niemasz czem karmić, robota panienek niedostateczna. Co myśli matka za oną nędzą wielką? Córki, mówi, musim myśleć o sobie, abo czystość i wstyd przedać, abo głodem umrzeć. (…) nędza, sromota, głód, do pokus przyczyną. Łacno namówić, gdzie już nędza namówiła i dokołatała."
O, święty Mikołaju! Jakoby tu wielki szpital zbudować, i cielesny i duszny? I ciału radząc, i duszy? Toż się mówi o panienkach, które posagu nie mając, pożywienia nie mając, pokusom łacne miejsce dać mogą. Zabiegać temu, bronić czystości i grzechu pieniędzmi, opatrzeniem, jałmużną, jest wielka barzo odpłata, większa, niźli żebraki karmić. A jako panna młoda i urody pełna żebrać ma? Dożebrałaby się; a wstyd, który w takich panuje, do tajemnego niewstydu wiedzie, gdy głód i sromota dojmuje." Oprócz modlitwy chcieliśmy też bardzo konkretnie wspomóc poranionych grzechem nieczystości. Dlatego, idąc za przykładem ks. Skargi, składamy też ofiary do tzw. skrzynki św. Mikołaja, opiekuna potrzebujących i ubogich.

 


ETAP 1: O ODNOWĘ MORALNĄ
Do włączenia się w akcję zaprosiliśmy 30 różnych wspólnot. Data rozpoczęcia modlitwy nie była przypadkowa: 18 listopada to liturgiczne wspomnienie bł. Karoliny Kózkówny, a w tym roku także 100. rocznica jej męczeńskiej śmierci w obronie czystości. Przez cały miesiąc, od godz. 20:00 do 22:00 trwała adoracja Najświętszego Sakramentu, w niedziele odprawiana była Msza Święta, a w konfesjonale czekał kapłan. Na czuwanie przychodzili nie tylko młodzi, ale wierni różnych stanów w każdym wieku. Ludzie często nie mieścili się we wnętrzu kościoła. Na zakończenie modlitwy kapłani błogosławili ludzi i całe miasto. Szpital Domowy rozpoczął się Eucharystią, której przewodniczył Ksiądz Kardynał, zakończył - liturgią sprawowaną przez Księży Biskupów wraz z duszpasterzami i licznie zgromadzonymi uczestnikami miesięcznej modlitwy. 
Żywe zainteresowanie Szpitalem Domowym, ochocze włączenie się w tę akcję tak wielu osób i owoce, jakie po tym czasie poznaliśmy, skłoniły nas do kontynuowania tego dzieła!

ETAP 2: OD-NOWA DLA ŚDM
6 stycznia 2015 r. w krakowskich parafiach odczytany został list Księdza Kardynała. "To, co się wydarzyło jest ważne nie tylko na dziś, ale także w bliskiej już perspektywie lipca 2016 roku, kiedy Kraków stanie się domem dla młodzieży całego świata. Dlatego gorąco proszę, by ta inicjatywa, która zrodziła się z Ducha Świętego nie zgasła, lecz była zachowana" - napisał Metropolita.

Widzimy, że dalsza modlitwa jest konieczna. Nie chcemy pozostać bierni, pragniemy obudzić społeczeństwo i przyczynić się do duchowej odnowy Krakowa. Dlatego rozpoczynamy kolejną odsłonę Szpitala Domowego. Każdego wieczoru od godz. 20:00 do 22:00 trwa Adoracja Najświętszego Sakramentu, a w konfesjonale dyżuruje kapłan. W dalszym ciągu zbieramy też ofiary, by materialnie wspomagać potrzebujących.

Trwając w ten sposób na modlitwie, przygotowujemy się też duchowo na przyjęcie w Krakowie młodych z całego świata, którzy w lipcu 2016 roku przyjadą na Światowe Dni Młodzieży. Znaczące jest, że w tym roku towarzyszy nam hasło: "Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą".




PLAKAT SZPITAL DOMOWY A4.pdf pdf 2.06 MB 20-03-2015 Pobierz

Ta strona wykorzystuje pliki cookie. Pozostając na tej stronie, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookies.

Potwierdzam